środa, 8 lutego 2017

NEW: Czyli post o tym i owym (a w sumie to o niczym konkretnym)

Haha, daliście się nabrać. Że niby "NEW" oznacza coś nowego, fajnego, wielkie zmiany na blogu, rewolucja. 
Meh. 
NEW jest akronimem (którego wymyślenie zajęło mi jakieś 10 minut, więc proszę o szacunek!) od Nudne, Egzystencjalne Wodolejstwo. Egzystencjalne w sensie egzystencji, nie egzystencjalizmu. 
Także, no, jeśli kogoś ciekawi, czy żyję i co tam u mnie, to zapraszam. 
A, i dla wytrwałych - fajna rzecz na końcu, polecam. 

niedziela, 22 stycznia 2017

Co? Czyli podsumowanie 4 sezonu Sherlocka

POST ZAWIERA DUŻE ILOŚCI SPOILERÓW
wyraźniej już nie mogłam

W poprzednią niedzielę dobiegł końca wyczekiwany od kilku lat 4 sezon Sherlocka. I, oczywiście, nie może zabraknąć na blogu posta z moimi przemyśleniami! Miałam ochotę tego posta napisać już wczoraj, zaraz po obejrzeniu finału, jednak nie mam pojęcia, ile czasu by mi to zajęło, więc biorę się dziś do roboty. 

sobota, 31 grudnia 2016

Podsumowanie 2016 roku

Proszę państwa, żyjemy! Owacje na stojąco, brawo, brawo, przetrwaliśmy ten ciężki rok! Przyszła więc pora na podsumowanie go. Przypominam również moje 2 posty sprzed roku, gdzie przedstawiałam swoje plany na nadchodzący 2016 - klik i klik. Co udało mi się zrealizować? Co poza tym porabiałam? 



środa, 28 grudnia 2016

Moje plany na 2017 rok

Koniec roku się zbliża, ja mam wolną chwilę, zatem pora zebrać razem wszystkie te "No, w przyszłym roku się tym zajmę" i uwiecznić je w poście - może wtedy łatwiej będzie je realizować... 
W tym roku postanowiłam nie dzielić posta na dwie części ("Książki" oraz "Filmy i seriale"), tylko zbieram dosłownie wszystko do jednego worka. Post wyjdzie przez to dłuższy, ale w przyszłym roku będzie łatwiej pisać podsumowanie. Także ten, enjoy!

Dowód, że w Londynie nie pada przez 365 dni w roku i zdarzają się tam słoneczne dni. 

niedziela, 11 grudnia 2016

Prawdziwa przyjaźń nie istnieje.

Przecież wiedzą to wszyscy, nie? Dwie osoby pozostające ze sobą w bliskich relacjach po prostu muszą się kochać. Tylko po prostu boją się to powiedzieć, no! Mają męża/żonę/dziewczynę/chłopaka? Pfff, to tylko przykrywka. To nie jest ich tru loff. No przecież spojrzeli na siebie! A wtedy i wtedy wyznali sobie miłość tyle że nie, tylko to ty jesteś zacofanym homofobem i tego nie widzisz...