środa, 9 września 2015

Jakie książki dla jakiego wieku?

Wiadomo, że nie chodzi to, że czytać można od pewnego wieku. Bo właściwie można zacząć, gdy tylko nauczy się rozpoznawać literki. A nawet wcześniej - przecież istnieje coś takiego jak czytanie na głos!
Raczej oczywiste jest też, że 7-latek nie będzie czytać książek typu Gra o Tron, a 15-latek - opowiastek w rodzaju powieści Holly Webb. 
Są jednak te mniej oczywiste podziały, które chyba nie wszyscy rozumieją. I tym właśnie zajmę się  w dzisiejszym poście.



Do napisania posta zainspirował mnie post pewnej dziewczyny na Facebooku, która szukała książek dla swojego 11-letniego brata - spodobał mu się Harry Potter i Hobbit. No i fajnie, że kolejna osoba zaczęła czytać! 

Natomiast kiedy czytałam odpowiedzi, lekko mnie zmroziło. Owszem, znalazły się wśród nich pozycje takie jak Zwiadowcy, Pozaświatowcy, Baśniobór, Opowieści z Narnii. Pozostałe pozycje jednak... cóż, albo świadczą o braku umiejętności czytania ze zrozumieniem (przypominam - 11 lat!) albo o totalnej niewiedzy o zawartości polecanej przez siebie powieści. 
Co więc znalazło się na liście książek polecanych dla chłopca? 

  • Dary Anioła - typowa młodzieżówka, z mocnym wątkiem romansu, ba, znalazło się tam parę scen dość erotycznych. Książka raczej dla dziewczyn. 
  • Niezgodna - brutalne zabijanie z pistoletu, silne podłoże psychologiczne, typowo dziewczęcy wątek romansu (umięśniony, przystojny, odważny i zmaltretowany psychicznie Tobias + szara myszka Tris)
  • Więzień Labiryntu. Może jestem przewrażliwiona, ale według mnie to najbardziej brutalna ze wszystkich książek tego typu. Może na podobnym poziomie stoją jeszcze Igrzyska Śmierci (co ciekawe, ich nikt nie polecił, czyżby ze względu na wątek romantyczny?) 
  • Wiedźmin - o ile przy poprzednich myślałam, że może to ze względu na to, że jakaś dziewczyna nie uważa krwawych/erotycznych scen za niepoprawne dla dziecka, to tutaj musiałam dosłownie zbierać szczękę z podłogi. Primo, książka nie jest pisana pod młodzież. Wielu (naprawdę wielu!) rzeczy dziecka może nie zrozumieć (facet zbierający cyt. ,,krew miesięczną nietkniętej dziewicy"). W książce oczywiście pojawiają się sceny erotyczne. Secundo, przekleństwa. I wreszcie tertio - prozaiczny powód - zbyt skomplikowane. Serio. To jest rozbudowana powieść, nie chodzi o uratowanie świata. Przez ostatnie części niejednokrotnie nie przebrnęli nawet dorośli. (Żeby nie było - czytałam zbiór opowiadań Ostatnie życzenie i Miecz przeznaczenia, wiem, jakim stylem pisana jest książka i czego można się po niej spodziewać). 
    Wyżej wymieniony zbiór przeczytałam mając lat prawie 13, po kolejną część sięgam zaś dopiero teraz, gdy zbliżają się moje 15 urodziny. Wiem, że wtedy byłam za mała na tę książkę. Bardzo, ale to bardzo mi się podobała, ale po prostu nie byłam gotowa. Dlatego byłam w szoku, gdy przeczytałam wypowiedź 12-latki o tym, że czyta Wiedźmina (swoją drogą, co też ona robiła na Facebooku?)
  • Gildia Magów - magia, geje  i seks. To tak w skrócie. Fantastyczna powieść, ale zdecydowanie nie nadaje się na lekturę dla 11-latka. 
  • I, uwaga, kwiatek nad kwiatkami, gdzie dosłownie parsknęłam śmiechem przeczytawszy tytuł. Mam szczerą nadzieję, że to był żart. Mowa tu o pewnej powieści słynnej z tego, że wszyscy giną.
    Tak.
    Gra o tron
    (Pomijam poprawność tytułowania - Pieśń Lodu i Ognia). Przyznam się od razu, sama nie czytałam. Ale mogę nawet bez tego wymienić powody, dla których to nie jest książka dla dzieciaka. 
    1. To są cegły. Powieści dzielone na 2 tylko dlatego, że przekraczały możliwości wydawnicze (!). A i tak w Polsce zostały podzielone jeszcze na 2. I wciąż są strasznie grube
    2. Niesamowicie rozwlekła akcja. Słynne są historie, że dana postać nie pojawia się w jakiejś części, a pojawia się w następnej - dziejącej się w tym samym czasie, co poprzednia, tyle że obserwujemy kogo innego. Istny mętlik...
    3. Co pierwsze przychodzi do głowy na hasło Gra o Tron? Cóż, dla mnie jest to wszyscy giną. Brutalnie. Ponoć jest też dużo scen erotycznych. Ponoć, tego akurat nie wiem. 
Ktoś może powiedzieć, że mam przestarzałe poglądy i jestem dziecinna. Może i tak jest. Ale nie wyobrażam sobie 11-latków czytających fantastykę dla dorosłych oraz młodzieżówki takie jak IŚ, Niezgodna, WL, MU. Jeszcze nie ten wiek. Niedużo zostało, ale jednak. 




Jakie więc książki można polecić takiemu czytelnikowi? 

  • Zwiadowcy
  • Drużyna
  • Baśniobór
  • Opowieści z Narnii
  • Atramentowa Trylogia i inne powieści Cornelii Funke
  • Percy Jackson 
  • Dziennik cwaniaczka  
Ja wiem, że teraz wszyscy chcą być nad wiek dojrzali, a facebook to już w 4 klasie się zakłada. I że podstawówka (4-6) uważa się już za młodzież. Mimo wszystko na te książki jeszcze przyjdzie czas. Poważnie. 

9 komentarzy:

  1. Mega się zgadzam! Ja nie pozwalam mojemu dwunastoletniemu bratu czytać Wiedźmina (swoją drogą to nie przeszkodziło, bo po prostu zabrał z półki jak nikogo nie było w domu), a jedenastolatkowi? Zresztą masz też rację jeśli chodzi o książki z typowo "dziewczęcym" romansem. Mnie mdli jak to czytam, a co dopiero polecić to chłopcu z podstawówki.
    Haha, chociaż pamiętam, że w 6.klasie wszyscy uważali się już za nastolatki, to jak sobie mnie przypomnę z tamtego okresu to mi się śmiać chcę. Zresztą ograniczenie facebooka po coś jest, jeśli te 10-letnie dzieci wyrosną kiedyś na mądrych ludzi (a mam taką nadzieję), to nie będą wiedziały czy się śmiać, czy płakać patrząc na wpisy z tego okresu (ja tak mam, a założyłam chyba z miesiąc przed 13. urodzinami).
    A, i fajne ksiązki byś poleciła: to samo polecam młodszemu bratu. Chociaż nie wszystkie powieści Cornelii Funke... XD Ale zdecydowaną większość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Cornelii Funke - przeglądałam ostatnio zeszyty z 4 klasy. Natrafiłam na zadanie z języka polskiego "poleć koleżabce w kilku zdaniach ostatnio przeczytaną książkę". Zdecydowałam się na "Atramentowe serce", zaś fragment brzmiał: "Jest bardzo fajna, ale trochę straszna! Uwaga, książka od 10 lat!".
      Gdybym rok później miała przeczytać Wiedźmina... na szczęście mam rozsądnych rodziców ;)

      Usuń
  2. Emmm... Um... No ten... Nie wiem czy się z tobą zgodzę. Mam duże wątpliwości co do IŚ. Tak duże że nawet zaczęłam sprawdzać kiedy zostały wydane po polsku i kiedy zaczęłam je czytać... No i kochanie wyszło mi, że IŚ pokochałam jak tylko do rąk wręczyła mi je babcia w wieku 11-12 lat. To była miłość od pierwszego przeczytania. Nie pamiętam jak było z drugą częścią, ale pamietam jak w wieku 12 lat niecierpliwie wpisywałam w gugla "mickingjay po pl" albo "Polska". To był rok 2010 i o książce ledwo kto co w Polsce słyszał nie mówiąc już o filmie (w Polsce przypominam). Teraz mam 18 lat i wciąż jest to jedna z moich ulubionych książek i nie wiem skąd to oburzenie że ta książka jest nieodpowiednia dla 11-latków. Niby w jaki sposób mogłaby ich deprawować? Uważam że 11 lat nie jest wcale złym wiekiem. Ja miałam zawsze prosty podział jeśli książka jest nudna lub napisana niezrozumiałym językiem to znaczy ze prawdopodobnie nie przyszła dla mnie na nią pora. Jeśli natomiast odnajduję książkę interesującą to znaczy że jestem wystarczajaco dojrzała by ją przeczytać i zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uważam, że ta książka deprawuje. Jest bardzo mądra, świetnie napisana. Akurat w Igrzyskach chodzi głównie o to, że (bez obrazki) 11-latek ma małe szanse na zrozumienie książki w pełni. Będzie raczej widzieć fantastyczną przygodę, ojej, Katniss biega sobie po lesie, jest taka dzielna i odważna, i w dodatku ma chłopaka, ona to ma fajnie! Oczywiście nie uważam, że WSZYSTKIE dzieci w wieku lat 11 takie są. Jednak myślę, że jest wystarczająco wiele innych, ciekawych książek, a "Igrzyska" mogą poczekać te 2, 3 lata :)
      Post dotyczył trochę bardziej powieści w rodzaju "Wiedźmina" czy "Pieśni lodu i ognia". W Wiedźminie owszem, przekleństwa są fantastycznie dobrane, ale czy dzieciak zrozumie ich kunszt i cel? Czy też będzie tępo powtarzał, wyzywał wszystkich od skurwysynów "bo przecież w książce tak było a książki są mądre!"?

      Nie uważam, że książka deprawuje. Uważam, że jest na tyle dużo książek mniej brutalnych, mniej wypełnionych seksem i przekleństwami, że 11-latek ma w czym wybierać.

      Usuń
  3. Trafiłam tu szukając inspiracji na prezent dla mojego 11 letniego syna. Polecone książki są z gatunku fantasy oprócz Dziennika cwaniaczka (tą serię mój syn uwielbiał). Czy możecie polecić coś z innych gatunków literackich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W klimatach Dziennika cwaniaczka jest np. Mikołajek (aczkolwiek nie każdemu może przypaść do gustu), lubiany jest też Pan Samochodzik, a ja mając 11 lat zaczytywałam się w przygodach Tomka Wilmowskiego. Jak widać, są to raczej "starsze" książki, więc to chyba zależy też od tego, jak bardzo syn jest "tolerancyjny" na starszą literaturę :D Można też spróbować Koszmarnego Karolka.
      Zwiadowcy mają bardzo mało elementów fantasy, to raczej taka przygodówka osadzona w realiach średniowiecza.

      Usuń
    2. z typu cwaniaczka to wychodzi nowa książka niebawem. NIE ZE MNĄ TAKIE TERE-FERE! mega cwaniaczkowa, jeszcze śmieszniejsza. i myślę, ze każdy fan cwaniaka powinien ją mieć! ;D

      Usuń
  4. Nie zgodzę się z Twoją tezą.

    Sama czytałam Niezgodną, Dary Anioła, Igrzyska Śmierci i Więźnia Labiryntu, a mam dopiero 12 lat.

    Nie uważam, by były to książki pełne brutalnej przemocy i erotyzmu.
    Strzelanie z pistoletu, walki, zabijanie czy używanie słów takich jak ,,cholera" nie czynią tych książek nieodpowiednimi dla dzieci w tym wieku. Więcej takich scen, dziecko naogląda się w filmach czy grach, takich jak np. GTA.

    Wątki erotyczne - czy całowanie to też seks? Nie sądzę. Czytając te książki (mam na myśli Niezgodną i Dary Anioła) uważnie, nie spotkałam się z żadną ,,mocną'' sceną seksu.

    Po za tym, jak nie w książkach to dziecko spotka się z erotyzmem w serialach, filmach czy klipach muzycznych a nawet grach.

    Nie sądzę by były to ksiąźki nieodpowiednie dla dzieci w wieku 11 - 12 lat (sama przeczytałam je w tym wieku). Bardziej odradziłabym czytanie Harry'ego Pottera czy Hobbita. ;-)

    Pozdrawiam
    karamel56

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dary Anioła - odurzeni narkotykiem Clary i Jace całują się po udach w szemranym klubie nocnym. Erotyzm =/= bezpośrednio seks.
      W innych produktach również nie powinno się z erotyzmem/przemocą spotykać, to nie jest tak, że uważam, że na książki powinien być większy ban. Z jakiegoś powodu gry, filmy, seriale mają ograniczenia wiekowe.

      Hobbit czy Harry Potter pisane były jako książki dla dzieci (dopiero Władca pierścieni jest bardziej "dorosłą" serią). Z tego też powodu brak tam scen o podłożu erotycznym (przypominam, podłoże erotyczne =/= opis seksu) czy bezpośrednich opisów odpadających głów (jak w Więźniu labiryntu).

      Słowo "cholera" dopowiedziałaś sobie sama, ja o niczym takim nie pisałam.

      Nie bez powodu IŚ, Niezgodna itd. nazywane są młodzieżówkami. Młodzież to nie wiek 11-12 lat...

      Usuń

Cieszę się, że zajrzałeś na mojego bloga. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz za sobą komentarz, ale uprzejmie proszę, by nie przeklinać i nie obrażać się nawzajem :-)
Możesz podpisać się linkiem do swojego bloga - chętnie zajrzę, ale proszę, nie komentuj tylko i wyłącznie w celu reklamy.
Pozdrawiam!