niedziela, 20 września 2015

Rick Riordan Book Tag

Powiedzmy, że poczułam się nominowana jako fanka Percy'ego Jacksona :)
Lubię robić tagi, chociaż ten może być nieco (podobnie do poprzedniego) monotonny - w końcu moją ulubioną serią jest właśnie Percy Jackson. Ale nic to, spróbować zawsze warto!



Percy Jackson, czyli bezczelny, sarkastyczny bohater.
Pierwszą osobą, o której pomyślałam, był Jace z Darów Anioła (nazwiska nie podaję, kto czytał ten wie, dlaczego). Po chwili zastanowienia jednak doszłam do wniosku, że nasz uroczy blondynek musi ustąpić miejsca innemu Nocnemu Łowcy. Złoty medal wędruje do Willa Herondale'a, bohatera trylogii Diabelskie Maszyny, którą absolutnie uwielbiam! 


Annabeth Chase, czyli inteligentna główna bohaterka.
Ha, przypadek tak rzadki, że aż boli, niestety większość głównych bohaterek książek inteligencją nie grzeszy. Nie jestem do końca przekonana co do swojego wyboru, więc miejsce drugie ex auequo trafia do Kendry z Baśnioboru oraz niejakiej Ani Shirley. Miejsca pierwszego nie przyznano...
(Pisząc te słowa pomyślałam o Sherlocku Holmesie, po czym przypomniałam sobie, że musi być to bohaterka.)
Kiedy pisałam podpunkt czwarty, do głowy przyszła mi kolejna osoba. Nie wiem, czemu ją pominęłam, ale jednak miejsce pierwsze trafia do Tessy Gray z Diabelskich Maszyn, dziewczyny oczytanej, eleganckiej i rozsądnej. 

Chejron, czyli postać, która wzbudza respekt. 
Cofam się do moich lat dzieciństwa i początków przygód z fantastyką. Tutaj nie miałam zbyt dużego problemu z wyborem - laur wędruje do Aslana, lwa z Opowieści z Narnii. Wielkiego, poważnego i dostojnego. 


Grover, czyli postać, która dużo je. 
Odpowiedź w mojej głowie pojawiła się niemal natychmiast, nie ma tu dużo do gadania - Alcest z Mikołajka. W sumie on w tej książce nie robił nic poza jedzeniem.

Kroniki rodu Kane, czyli niedoceniania książka popularnego autora. 
Z tym miałam lekki problem, więc po chwili wahania wymieniam dwie serie: Kroniki rodu Kane oraz Diabelskie Maszyny. W szczególności ta druga. Jakoś mniej się o tych pozycjach słyszy, są takie "na uboczu". Według mnie Diabelskie Maszyny są lepsze od Darów Anioła.

Obóz Herosów, czyli książkowe miejsce, w którym chciałabyś zamieszkać.
Ha! Jest w czym wybierać. Większość ludzi pewnie napisałaby, że w Hogwarcie. Gdyby jednak ktoś dał mi wybór, pojechałabym do mojego ukochanego Obozu Herosów na Long Island, miejsca, które dosłownie uwielbiam (co z tego, że nie istnieje?).
Ewentualnie mogłabym zamieszkać na Baker Street, ponieważ zakochałam się w Londynie. 


Orkan, czyli twoja ulubiona książkowa broń. 
Jak tu nie kochać długopisu, który zmienia się w miecz i nie da się go zgubić? 
Poza tym jednak wskazuję na łuk. Tak ogólnie. Łuk zwiadowcy, łuk Katniss, łuk elfa, łuk Chejrona. Broń kreowana przez autorów na profesjonalną i elegancką. Nie wiem, nie znam się, w życiu z łuku nie strzelałam, ale to on otrzymuje zaszczytne miejsce drugie.

Ostatni Olimpijczyk, czyli twój ulubiony finał serii.
Najpierw wskażę znienawidzony - Opowieści z Narnii. Ostatnia bitwa to jakaś kompletna porażka, przy czytaniu zadajesz sobie pytanie, czy autor aby na pewno był przy zdrowych zmysłach, pisząc ten tekst.
Ja wiem, że to się robi monotonne, ale naprawdę kocham zakończenie Ostatniego Olimpijczyka. Jest to jedno z lepszych, jakie napotkałam na swojej czytelniczek drodze. Poza tym mogę wskazać tutaj finał Diabelskich Maszyn, który spowodował, że przez dobre dziesięć minut łzy lały się strumieniami. Po prostu najsmutniejszy happy end świata. 

Rick Riordan, czyli twój ulubiony autor.
Ha, no to mam pole do popisu! Platynowy medal wędruje do Ricka Riordana, który obecnie jest dla mnie poza wszelką konkurencją. Złoto w kategorii fantasy/przygodowa trafia do pana Johna Flanagana, dzięki któremu zaczęłam szukać kontaktu z innymi fanami książek (nie mylić z fandomowaniem), natomiast najlepsze YA/obyczajowa - to zdecydowanie Matthew Quick, w którego powieściach zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Srebrny dedal medal otrzymuje Trudi Canavan, za niesamowite historie o magach, oraz sir Arthur Conan Doyle - twórca ponadczasowego Sherlocka Holmesa. I wreszcie brąz - dla Cornelii Funke za stworzenie Atramentowego Świata, Lucy Maud Montgomery, której powieści o Ani oczarowały mnie już w drugiej klasie podstawówki i Joanny Chmielewskiej, przy której kryminałach płakałam ze śmiechu.

Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy, czyli seria, którą chciałbyś skompletować. 
Nie mam jeszcze Złodzieja Pioruna, co się niedługo zmieni, więc to akurat chyba się nie liczy... Na swojej półce bardzo chciałabym zobaczyć Harry'ego Pottera, Igrzyska Śmierci oraz Magnusa Chase'a



Herosów siedmioro..., czyli otaguj siedem osób.
Nie czytam aż tylu blogów... ale spróbować zawsze warto. (Nigdy w życiu nikogo nie nominowałam, mam nadzieję, że nikogo nie obrażam czy coś :'))
Sophie di Angelo z bloga http://bucherwelt.blogspot.com/
I w sumie to tyle, bo tylko tyle blogów czytam, a na siłę szukać nie będę (jest jeszcze jeden, ale autorka sama przyznała, że tagi uważa za zapychacze, no cóż...)
Niech więc czuje się nominowany każdy, kto:

  • Dopiero zaczyna przygodę z blogami i też ma problem z nominowaniem do tagów
  • Jest fanem którejkolwiek z wymienionych powyżej serii
  • Jest fanem Percy'ego Jacksona
  • Lubi czytać
  • Lubi popcorn (taaak!)
Miłego dnia!

1 komentarz:

  1. Trafiłam dzisiaj na Twojego bloga, tak sobie przeglądam i chyba zaobserwuję :) Ok, czuję się nominowana. Bloga jeszcze nie mam, ale jest w najbliższych planach i tag zrobię na pewno :D

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że zajrzałeś na mojego bloga. Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz za sobą komentarz, ale uprzejmie proszę, by nie przeklinać i nie obrażać się nawzajem :-)
Możesz podpisać się linkiem do swojego bloga - chętnie zajrzę, ale proszę, nie komentuj tylko i wyłącznie w celu reklamy.
Pozdrawiam!